Przez lata pracy zauważyłam, że pacjenci najczęściej gubią się nie w medycynie, lecz w prawie, które jej towarzyszy. Zgody, dokumentacja, odmowy refundacji, odpowiedzialność za błąd. To obszary, w których łatwo o kosztowną pomyłkę, a rzetelnej informacji wciąż brakuje.
Ten blog powstał, żeby tę lukę wypełnić. Piszę prostym językiem, na konkretnych przykładach i zawsze z myślą o tym, by po lekturze wiedzieć, co realnie zrobić. Bez straszenia i bez prawniczego żargonu.